Zmiana na czele Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej stała się faktem. Stery w ZGM objął Mirosław Gruszecki, który wcześniej kierował miejskim Zakładem Gospodarki Komunalnej i teraz zapowiada uporządkowanie pracy spółki oraz poprawę jej opinii.
Do ZGK trafił 1 sierpnia 2024 roku, gdy spółka była pod kreską. Po siedmiu miesiącach 2024 roku zadłużenie sięgało około 5 mln zł. Z przekazanych informacji wynika, że 2025 rok zamknął się już wynikiem dodatnim, a ten utrzymał się także w kolejnych kwartałach 2026 roku.
W ZGM pierwsze tygodnie mają upłynąć na sprawdzeniu sytuacji w spółce i rozmowach. Jednym z najpilniejszych tematów jest zła passa zakładu po sporach wokół naliczania czynszów, spraw kadrowych i głośnej sprawy jednej z mieszkanek Zielonej Góry. Błędy w opłatach czynszowych zostały już poprawione, a miasto zleciło zewnętrzny audyt, który ma dać podstawę do dalszych decyzji.
Zmiany mają objąć także codzienną pracę firmy. ZGM zatrudnia około 140 osób, a nowy prezes chce postawić na szkolenia, bo część załogi przez lata nie była na nie kierowana mimo zmian w przepisach i technologii. W planie są też zajęcia z wykorzystania narzędzi AI — najpierw sprawdzenie poziomu wiedzy, potem podział na grupy i ćwiczenia dopasowane do konkretnych działów. Nadzór nad efektami ma jednak pozostać po stronie pracowników.
Gruszecki przygotował też plan dla ZGM na lata 2026–2032. Zakład zarządza ponad czterema tysiącami lokali komunalnych, w tym mieszkaniami, lokalami socjalnymi i garażami. Sporym obciążeniem są stare budynki, zwłaszcza w śródmieściu, gdzie remonty często wydłużają uzgodnienia konserwatorskie. Wśród ważniejszych zadań są modernizacje i termomodernizacje, a obok pieniędzy z budżetu miasta spółka ma szukać także środków zewnętrznych.
źródło: Urząd Miasta Zielona Góra
