W środowy wieczór, po godzinie 20, dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze odebrał niepokojący telefon. Zaniepokojona kobieta zgłosiła prośbę o skontrolowanie sytuacji swojej sąsiadki, co wywołało natychmiastową reakcję i skierowanie patrolu prewencyjnego na miejsce. Chwilę później zgłaszająca odwołała interwencję, informując, że sąsiadka jednak jest w domu. Mimo to sierżant Piotr Gała oraz posterunkowy Mateusz Gawędzki postanowili osobiście zweryfikować sytuację, by upewnić się, że wszystko jest w porządku.
Nieoczekiwany rozwój wydarzeń
Po dotarciu na miejsce, funkcjonariusze zastali już siostrę kobiety, która została wcześniej zawiadomiona przez zaniepokojoną sąsiadkę. Sytuacja nabrała dramatycznego obrotu, gdy kobieta nagle zaczęła tracić przytomność, a chwilę później doszło do całkowitego zatrzymania krążenia. Policjanci, nie tracąc ani chwili, przystąpili do resuscytacji krążeniowo-oddechowej. W tym czasie polecili siostrze kobiety, aby jak najszybciej udała się do pobliskiej jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej po automatyczny defibrylator AED oraz wezwali karetkę pogotowia.
Błyskawiczna reakcja i skuteczna pomoc
Niespełna kilka minut później, strażacy ochotnicy przybyli na miejsce z defibrylatorem, co umożliwiło kontynuowanie akcji ratunkowej. Dzięki błyskawicznej i profesjonalnej reakcji, kobieta odzyskała czynności życiowe. Wkrótce na miejsce dotarli także ratownicy medyczni, którzy zapewnili dalszą pomoc i przetransportowali pacjentkę do szpitala.
Profesjonalizm i heroiczna postawa
Udział policjantów w tej niecodziennej interwencji zakończył się sukcesem, przynosząc im ogromną satysfakcję. Dzięki ich doskonałemu przygotowaniu i znajomości zasad pierwszej pomocy przedmedycznej, życie kobiety zostało uratowane. Ich skuteczne działania stanowią wzór do naśladowania dla innych kolegów z pracy, dostarczając jednocześnie powód do dumy ich przełożonym.
Źródło: KMP Zielona Góra
