W powiecie żarskim, we wtorkowy wieczór 24 lutego, wybuchł pożar, który pochłonął dwurodzinny budynek. Pożar sprawił, że budynek stał się niezdatny do zamieszkania. Na szczęście nikt nie znajdował się w środku, dzięki czemu udało się uniknąć ofiar. Kilka jednostek straży pożarnej przez wiele godzin walczyło z żywiołem, co świadczy o skali zniszczeń, jakie spowodował ogień.
Przyczyny pożaru: podejrzenie podpalenia
Na miejscu zdarzenia zgromadzono dowody, które wraz z opinią biegłego z zakresu pożarnictwa wskazują na celowe podpalenie. Istotne było również zeznanie świadków, które pomogło w ustaleniu przebiegu zdarzeń. W wyniku śledztwa zatrzymano 33-letniego mężczyznę, który wcześniej groził mieszkańcom spaleniem ich domu.
Zatrzymanie podejrzanego i jego zeznania
Policja dokonała zatrzymania podejrzanego, który w momencie aresztowania był w stanie nietrzeźwości. Mężczyzna częściowo przyznał się do zarzucanych mu czynów, co stanowi ważny element w toczącym się postępowaniu. Jego groźby pod adresem mieszkańców zostały wcześniej zgłoszone na policję, co mogło przyspieszyć działania służb. Obecnie 33-latek przebywa w areszcie tymczasowym, który został mu nałożony na trzy miesiące.
Potencjalne konsekwencje prawne
Za przestępstwo podpalenia podejrzanemu grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Wymiar kary będzie zależał od ostatecznych ustaleń śledczych oraz przebiegu procesu sądowego. Sprawa ma charakter poważny, zwłaszcza że działania podejrzanego mogły doprowadzić do znacznie poważniejszych skutków, gdyby w budynku znajdowali się ludzie.
Źródło: Aktualności Policja Lubuska
