W niedzielne popołudnie, policja z Kostrzyna nad Odrą otrzymała zgłoszenie o włamaniu do zamkniętego sklepu. Świadkowie zauważyli dwie osoby opuszczające budynek z torbami pełnymi łupów. Pomimo szybkiej reakcji i wysłania patroli na miejsce zdarzenia, podejrzani zdążyli zniknąć z okolicy. Policjanci natychmiast przystąpili do gromadzenia wszelkich dostępnych informacji, które pomogłyby w identyfikacji sprawców.
Zabezpieczenie dowodów i analiza monitoringu
Analiza materiałów z monitoringu sklepu dostarczyła kluczowych dowodów. Zarejestrowano, jak jeden z mężczyzn włamał się do obiektu, a drugi pomagał mu w ładowaniu skradzionego towaru. Łupem włamywaczy padło kilkadziesiąt butelek alkoholu, których wartość przekroczyła 6 tysięcy złotych. Śledczy, mając na uwadze te istotne informacje, intensywnie pracowali nad ustaleniem tożsamości obu podejrzanych.
Kolejne włamanie udaremnione
Następnego dnia policja ponownie została wezwana do tego samego sklepu. Tym razem otwarte drzwi wskazywały na próbę kolejnego włamania. Patrolujący okolicę funkcjonariusze szybko zlokalizowali podejrzanego, którego wizerunek znali już z wcześniejszych materiałów. Mężczyzna miał przy sobie puste torby – nie zdążył niczego ukraść, zanim został zatrzymany. Uszkodzenie drzwi wejściowych spowodowało straty wyceniane na 20 tysięcy złotych.
Wymiar sprawiedliwości wobec sprawców
36-letni mężczyzna został zidentyfikowany jako główny sprawca włamania z poprzedniego dnia. Jego kartoteka zawierała już podobne przestępstwa. Dzięki skutecznej pracy operacyjnej policji, ustalono również tożsamość jego wspólnika. 25-latek został schwytany w Słubicach. Starszy z podejrzanych usłyszał zarzuty kradzieży z włamaniem oraz próby ponownego włamania. Młodszy odpowie za kradzież z włamaniem. Obaj mogą spędzić za kratkami nawet 10 lat, co jest maksymalnym wymiarem kary przewidzianym za te przestępstwa.
Źródło: Policja Lubuska
