W sierpniu podróżni korzystający z kolei w województwie lubuskim musieli zmierzyć się z licznymi utrudnieniami. Pociągi na trasie z Gorzowa Wielkopolskiego do Kostrzyna nad Odrą, które zgodnie z rozkładem miały kursować codziennie, były wyjątkowo rzadko dostępne. Przez cały miesiąc wykonano zaledwie dwa kursy. To tylko część problemu, ponieważ w całym regionie odwołano łącznie aż 367 połączeń.
Znikające połączenia na trasie Gorzów-Kostrzyn
Według informacji opublikowanych przez portal lokalny, pociąg o numerze R 88331, który miał wyruszać z Gorzowa do Kostrzyna każdego dnia o godzinie 5:04, przejechał tę trasę jedynie dwukrotnie w sierpniu. To potwierdza dane zebrane przez Stowarzyszenie komunikacja.org, które śledzi sytuację kolejową w regionie.
Skala problemu w województwie lubuskim
Miesiąc sierpień przyniósł w Lubuskiem ogromną liczbę odwołanych połączeń, wynoszącą 367. Spośród nich 216 pociągów w ogóle nie wyruszyło, a 151 kursów zakończyło się przed osiągnięciem docelowych stacji. Dla porównania, w lipcu liczba odwołanych pociągów wyniosła 383, a w czerwcu 339.
Najbardziej problematyczne trasy
Analizując najczęściej odwoływane kursy, można zauważyć, że pociąg R 88331 z Gorzowa do Kostrzyna oraz R 78563 z Zielonej Góry do Gorzowa znalazły się na czołowych miejscach tej niechlubnej listy, z 18 odwołaniami każdy. Inne trasy również nie były wolne od problemów, co można zobaczyć na poniższej liście:
- R 87564 Gorzów – Zielona Góra – 15 razy
- R 70721 Zielona Góra – Rzepin – 14 razy
- R 78569 Zielona Góra – Gorzów – 14 razy
- R 87570 Gorzów – Zielona Góra – 13 razy
- R 87606 Kostrzyn – Rzepin – 12 razy
- R 76217 Żagań – Węgliniec – 11 razy
- R 67289 Węgliniec – Zielona Góra – 9 razy
- R 78573 Zielona Góra – Gorzów – 9 razy
Pory dnia z największymi trudnościami
Okazuje się, że niektóre godziny były bardziej problematyczne niż inne. W przedziale czasowym od 15:01 do 16:00 odwołano aż 38 połączeń. Tuż za nimi plasują się godziny poranne między 5:01 a 6:00, z liczbą 36 anulowanych kursów.
Komunikacyjne wyzwania dla mieszkańców
Mieszkańcy województwa lubuskiego często pozostają bez alternatywnych środków transportu, gdy ich pociągi zostają odwołane. Choć teoretycznie powinni mieć zapewnioną komunikację zastępczą, realia są inne. Często odwołania następują w ostatniej chwili, co jeszcze bardziej komplikuje sytuację pasażerów. Problemy te wpływają na codzienne życie wielu osób, zwłaszcza tych dojeżdżających do pracy czy szkoły, a także przyczyniają się do pogłębiania wykluczenia komunikacyjnego tej części Polski. Sytuacja ta nie jest nowością, gdyż od lat mieszkańcy Lubuskiego zmagają się z problemem niespełniających swojego zadania połączeń kolejowych.
