We wtorkowy wieczór 19 sierpnia, na trasie łączącej Zatonie z Niedoradzem doszło do niebezpiecznego wypadku z udziałem motoroweru. Kierowca i jego pasażer, obaj będący pod wpływem alkoholu, zderzyli się z drzewem. Jeden z nich trafił do szpitala, a drugi wyszedł z kolizji bez obrażeń.
Niebezpieczna jazda pod wpływem
Wszystko rozegrało się około 23:30, kiedy to 45-letni mężczyzna, prowadzący motorower, przewoził swojego nietrzeźwego towarzysza. Niestety, brak trzeźwości i prawdopodobne zażycie narkotyków wpłynęły na jego zdolność do prowadzenia pojazdu. W pewnym momencie stracił kontrolę nad kierownicą, co doprowadziło do zjechania z drogi i uderzenia w drzewo.
Interwencja służb ratunkowych
Na miejsce zdarzenia szybko przybyła policja z Zielonej Góry oraz ekipa ratunkowa. Badanie alkomatem wykazało, że kierowca miał znacznie ponad promil alkoholu we krwi. W wyniku wypadku doznał urazów miednicy i nogi, co wymagało hospitalizacji. Jego pasażerowi, mimo stanu nietrzeźwości, nic poważnego się nie stało.
Problemy z przepisami
Podczas dochodzenia ujawniono dodatkowe nieprawidłowości. Okazało się, że motorower, którym poruszał się sprawca, nie posiadał ważnego przeglądu technicznego od czerwca bieżącego roku. Co więcej, kierowca miał cofnięte uprawnienia do prowadzenia pojazdów, co dodatkowo pogarsza jego sytuację prawną.
Następstwa prawne
Ze względu na popełnione wykroczenia i nieodpowiedzialność, 45-latek będzie musiał zmierzyć się z konsekwencjami przed sądem. Sprawa ta jest kolejnym przykładem na to, jak niebezpieczna może być jazda pod wpływem alkoholu i jak ważne jest przestrzeganie przepisów ruchu drogowego.
